Pasek
Dzisiaj jest r. Imieniny:
Odwiedziło nas:41789gości.
Reportaże

XLI Rajd "W POSZUKIWANIU KWITNĄCEGO ŻARNOWCA"
29.05.2010r.
Mścice

Trasa piesza

2010_zarnowiecCóż ciekawego może nas spotkać w czasie pieszej wędrówki wśród pól, gdy praktycznie przez cały czas mamy przed oczami efekty gospodarczej działalności człowieka, gdy towarzyszą nam linie energetyczne, mijane w oddali domostwa, a nasze uszy atakuje szum cywilizacji? Raczej uciekamy - my, turyści z PTTK - w leśną głuszę, im dalej od ludzi - tym lepiej.

W ostatnią sobotę maja ruszyliśmy po raz 41. na "Poszukiwanie kwitnącego żarnowca". To chyba najstarsza z imprez naszego Oddziału Koszalińskiego i tak się w tym roku stało - że jak na nasze możliwości - całkiem kameralna. Pieszych i rowerzystów było raptem niespełna 90 osób, a przecież normą w ostatnich imprezach było ponad dwustu uczestników. Ale czego oczekiwać, jeśli to trzecia z rzędu, tydzień po tygodniu, impreza turystyczna.

Z miejsca startu, pętli MZK na Szczecińskiej, szybko uciekliśmy. To nie miejsce dla nas. Ruszyliśmy polnymi drogami do Starych Bielic, gdzie w kościele, korzystając z gościny księdza proboszcza Zbigniewa Kukiela z parafii Biesiekierz, chwilę pogawędziliśmy o różnicach pomiędzy gotykiem i neogotykiem, o bitwie koszalińsko - kołobrzeskiej z 1440 roku, czy o przetapianym kościelnym dzwonie. Już niemal na starcie rajdu dziewczyny z Biesiekierza znalazły kwitnący żarnowiec i tym samym zdobyły kubki ufundowane przez wójta gminy Będzino.

Kolejnym etapem rajdu był rezerwat wodno - florystyczny "Parnowo", o dziwo położony w Tatowie. Dotarliśmy tam urokliwym leśnym duktem, który odkryłem tylko dzięki pomocy uprzejmego pana z Tatowa. Nie było łatwo znaleźć we wsi kogoś miejscowego, znającego okoliczne ścieżki. To świetne miejsce, otoczone lasem, z dobrą drogą, rzut beretem od Koszalina. Taka lokalizacja sprawia, że dzisiaj Tatów to wielki plac budowy. Na szczęście są to domy jednorodzinne, o ciekawych projektach, z których wyziera niemała kasa. Sam rezerwat skutecznie broni się przed natręctwem ludzi. Ścieżka podglądowa (tak, podglądowa, od "podglądać") ginie po stu metrach wśród mokradeł, pokrzyw i w chmurach komarów. No i bardzo dobrze! Tylko dzięki takim naturalnym "zabezpieczeniom" liczne gatunki ptactwa wodnego mają tu święty spokój.

Nawijamy na nogi kolejne kilometry. Przez Gniazdowo i Starki wchodzimy w gminę Będzino. Czy ktoś słyszał o Świerczu? No właśnie, są takie osady wśród pól i lasów, gdzie mieszka jedna, czy dwie rodziny i ludzie się zastanawiają: gdzie oni chodzą do sklepu? Jak tu dojedzie karetka? Co w zimie, gdy spadnie śnieg? Czy mają Internet? A miejscowym to wcale nie przeszkadza i mogą w środku nocy robić w domu dyskotekę.

Przez bukowy las, wędrując skrajem pól, chłonąc zapach i kolor kwitnącego rzepaku dotarliśmy na tyły monumentalnych elewatorów w Stoisławiu. Dopiero z bliska widać, jakie to ogromne. Garść informacji o zakładzie musiałem uzupełnić nowymi danymi. Oficjalna strona internetowa PZZ w Stoisławiu podaje, że młyn może w ciągu doby zmielić sto ton pszenicy i 250 ton żyta. Dopiero przypadkowa rozmowa na ten temat z pracownikiem zakładu odkrywa przede mną, że to stare dane, że należy je pomnożyć x 3. Niesamowite! Tysiąc ton mąki na dobę! Milion kilogramów! Kto to wszystko zje? Gdy młyn pracuje, po całej okolicy rozchodzi się basowe mruczenie, coś jak szum lecących wysoko bombowców. Teraz było cicho.

Ostatni skok zrobiliśmy do Zespołu Szkół im. Ludzi Morza w Mścicach, gdzie zjedliśmy gorącą pomidorową, zakąsiliśmy drożdżowym rogalikiem, przeprowadziliśmy tradycyjny konkurs krajoznawczy, rozdaliśmy nagrody jego zwycięzcom i dyplomy uczestnictwa w rajdzie grupom zorganizowanym. Drobne upominki oraz posiłek tradycyjnie ufundowali nam panowie: Andrzej Nożykowski - Przewodniczący Rady Gminy w Będzinie i Henryk Broda - Wójt Gminy Będzino. Serdecznie dziękujemy i polecamy się łaskawej pamięci w przyszłości!

Po wręczeniu kilku Odznak Turystyki Pieszej, Prezes Oddziału Koszalińskiego PTTK - Józef T. Tokarz zakończył rajd tradycyjnym pozdrowieniem: DO ZOBACZENIA NA TURYSTYCZNYM SZLAKU!!!

Wrażenia z trasy rowerowej

Także grupa 7 rowerzystów wyruszyła o godz. 9.50 z pętli autobusowej na ul. Szczecińskiej. Jako, że był to rajd "W poszukiwaniu kwitnącego żarnowca" podczas jazdy bacznie szukaliśmy złocistożółtych kwiatów tego krzewu (Żarnowiec miotlasty - cytisus scoparius). Pierwszym naszym punktem przystankowym była miejscowość Stare Bielice, a właściwie kościół pw. św. Stanisława BM z 1894 roku, w stylu neogotyckim. Po zwiedzeniu kościoła ruszyliśmy w dalszą drogę bacznie wypatrując żarnowca. Kolejnym celem naszej wycieczki był rezerwat faunistyczny "Parnowo". Po dotarciu na miejsce, w pobliżu jeziora znaleźliśmy przepięknie kwitnący żarnowiec, a właściwie pierwsza "najechała" na niego Olimpia. W rezerwacie zsiedliśmy z rowerów i przemierzając wzdłuż linii brzegowej wyznaczonymi ścieżkami mieliśmy okazję obejrzeliśmy ten zarastający zbiornik wodny - jezioro Tatowskie, Ochroną w utworzonym w 1976 roku rezerwacie, objęty jest zarastający zbiornik wodny z pływającymi wyspami jako miejsce lęgowe rzadkich gatunków ptaków wodnych i błotnych: łabędzia niemego, brodźca (piskliwca), piegży, świstunki, błotniaka stawowego, bataliona i wielu innych. Następnie udaliśmy się do Cieszyna, gdzie dzięki uprzejmości jednego z gospodarzy mogliśmy zwiedzić XIV wieczną wieżę, która zachowała się jedynie z dawnego kościoła. Obecnie w wieży mieści się kaplica, w której odprawiane są nabożeństwa dla okolicznych mieszkańców. Bardzo ciekawą atrakcją Cieszyna godną zwiedzenia jest "Szmatkowa galeria", mieszcząca się na posesji jednego z gospodarzy. Można tu podziwiać misternie wykonane z resztek materiału przeróżne zwierzęta - wielbłąd, słoń, krokodyl, wiewiórki, panda i wiele innych. Są też ptaki - struś, papugi, łabędzie. Jest też "szmatkowa" kapela ludowa "Echo Cieszyna". Z Cieszyna udaliśmy się do Parnowa. Tu dzięki uprzejmości właściciela zespołu pałacowo-parkowego mogliśmy zwiedzić to piękne miejsce usytuowane nad jeziorem Parnowskim. A było na co popatrzeć. Już z daleka przyciąga oko piękny XIX wieczny pałac z narożną wieżą. W pobliżu jest też stary oryginalny spichlerz oraz zabudowania gospodarskie, w których mogliśmy podziwiać, tym razem żywe ptaki i zwierzęta. W ptaszarni były pawie, bażanty, perliczki, a w kojcach wielbłąd, lamy, daniele, owce kameruńskie i gromadka świnek wietnamskich. Zajechaliśmy także do pobliskiego XV wiecznego kościoła pw. Najświętszej Rodziny. Dalej przez Dobre dojeżdżamy do Mścic, zwiedzamy zespół dworsko-parkowy. Rajd kończymy na terenie Zespołu Szkół im. Ludzi Morza. Przejechaliśmy około 30 kilometrów.

Punkty na KOT - 15

Punkty na Odznakę Turysta Przyrodnik dla rowerzystów:

  1. Rezerwat Parnowo - 5 pkt
  2. Zwiedzenie innego obiektu przyrodniczego - krajobrazowy park podworski z XIX wieku w Parnowie - 5 pkt
  3. Zwiedzenie innego obiektu przyrodniczego - park podworski z XIX wieku w Mścicach - 5 pkt

2010_zarnowiec

Start Rajdu - pętla MZK ul. Szczecińska

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

Na trasie pieszej

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

Na trasie rowerowej

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

Zakończenie Rajdu - Mścice

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

2010_zarnowiec

Foto: Radosław Siegieda, Marcin Kruszczyński, Zbigniew Szczepaniak i inni
Tekst: Radosław Siegieda, Marcin Kruszczyński


Powrót do spisu galerii

Wykonanie: Radosław Brzeziński 2002-2015