Pasek
Dzisiaj jest r. Imieniny:
Odwiedziło nas:41116gości.
Reportaże

XXXI Wielodyscyplinowy Zlot Oddziału Koszalińskiego PTTK
z okazji Światowego Dnia Turystyki
25.09.2010r.
Kurowo

Na trasie rowerowej pojawiły się takie tuzy wśród rowerzystów jak Leszek, Piotr i Tomek. Ruszamy z Górawina początkowo Greenwayem prowadzącym po byłym nasypie linii kolejowej wiodącej do Polanowa. Jesteśmy na terenie Obszaru Natura 2000 "Dolina Radwi, Chotli i Chocieli". Docieramy do pięknego, kamienno-ceglanego, wysokowodnego mostu nad Radwią po którym przejeżdżały kiedyś "ogniste smoki" buchające parą i dymem. Iście górski widok. Schodzimy na dół aby zobaczyć most od strony rzeki. Piękny widok. Przed Chociminem zjeżdżamy z Greenwaya i docieramy do wsi, gdzie oglądamy pochodzący z XVIII w. szachulcowy kościół filialny p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Następnie zainspirowani przez Tomka, dzięki wskazówkom miłej pani sklepowej docieramy do źródełka znajdującego się na terenie Użytku Ekologicznego "Torfowisko soligeniczne Wietrzno", które stanowiło onegdaj ujęcie wody dla Chocimina. Wykorzystywano przy tym tzw. taran hydrauliczny. Z uwagi na niedostatek czasu porzucamy myśl o poszukiwaniu głazu-pomnika przyrody leżącego dalej przy drodze do Żydowa. Ponownie przejeżdżamy przez Chocimino, opuszczamy Obszar Natura 2000 "Dolina Radwi, Chotli i Chocieli" i kierujemy się na północny-zachód z myślą o odnalezieniu głazu-pomnika przyrody, który ma się znajdować według opisów przy drodze leśnej ok. 1,5 km na połudn.-zach. od Wietrzna. Kluczenie po lesie nie daje rezultatu. Greenwayem docieramy do wiaduktu kolejowego koło Sosenek w pobliżu Polanowa. Koledzy postanawiają dojechać do Kurowa poprzez Rosochę i Cetuń, bo chyba dziś nie planowali takiej dłuższej trasy i chcieli jeszcze zamienić parę słów w Kurowie z innymi. Ja wracam w kierunku Wietrzna z nadzieją odszukania głazów. Zawzięcie kluczę leśnymi drogami. Bez rezultatu, a napotkani drwale udzielają rozbieżnych wskazówek. No cóż, czas jest nieubłagany. Muszę być o 14 w Kurowie, bo inaczej grozi mi powrót rowerem do Koszalina z Kurowa. Rezygnuję i wjeżdżam do Wietrzna. Ładny pałac i naprawdę piękna aleja przy drodze dojazdowej ze wsi do pałacu. Dojeżdżam do Chocimina i skręcam w brukowaną drogę prowadzącą do Cybulina. Przejazd pod wiaduktem kolejowym. Ponownie wjeżdżam na tereny Obszaru Natura 2000 "Dolina Radwi, Chotli i Chocieli" sięgającego skraju Cybulina. Krajobraz tej drogi kolejny raz mnie zadziwia. Klasyczny bruk, pierwsze drzewa już w jesiennych kolorach. Trzeba jednak przyznać, że dla wygody jadę duże odcinki nie brukiem, lecz koleinami wyjeżdżonymi przez samochody obok drogi. Docieram do mostu nad Radwią przy którym są ruiny młyna wodnego. Pod mostem jest niewielki próg wodny i widać ślady rozgałęzienia rzeki dla doprowadzenia wody do młyna. Wodowskaz, tak jak stał, też stoi. Przejazd przez szosę Mostowo-Drzewiany i ledwo wjeżdżam pod górę do Cybulina. Kieruję się w stronę pałacu z nadzieją jego obejrzenia. Chciałbym też zobaczyć szachulcową kaplicę przy pałacu oraz cenotaf. Zatrzymuje mnie jednak groźny napis "Teren prywatny" na tablicy. Pozostaje zrobić zdjęcie pałacu. Teraz Kurowo. Moi towarzysze już po posiłku. Przybyli sporo wcześniej. W szkole konkursy dla dzieci, a następnie zakończenie Rajdu, przy dobrej pogodzie - przed szkołą. Wycieczka udana i w miłym towarzystwie. Pozostaje niedosyt z powodu nie odnalezienia głazów-pomników przyrody. No cóż nie można mieć wszystkiego, ale ja tu jeszcze wrócę.

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

2010_zlot

Foto i tekst: Zbigniew Szczepaniak


Powrót do spisu galerii

Wykonanie: Radosław Brzeziński 2002-2015