Pasek
Dzisiaj jest r. Imieniny:
Odwiedziło nas:2622gości.
Ich pasją była turystyka

Biografie najbardziej zasłużonych działaczy turystycznych regionu koszalińskiego piórem Bernarda Konarskiego.


Jan Ignacy Frankowski (1886-1972)

Bibliotekarz i działacz z Kołobrzegu

Na cmentarzu komunalnym w Kołobrzegu wśród wielu mogił znajduje się skromny nagrobek z napisem: "Janowi Frankowskiemu - mieszkańcy Kołobrzegu i Bibliotekarze". Niekiedy ktoś z przechodniów składa tam kwiaty bądź zapala znicz. Są to zwykle osoby , które znały Jana Frankowskiego i jego niestrudzoną działalność społeczną w Kołobrzegu.

Jan Ignacy Frankowski urodził się 31 lipca 1806 r . w Siedlcach jako syn Władysława i Ludwiki. Ojciec jego był z zawodu prawnikiem, człowiekiem zamożnym. W rodzinnym domu Jana znajdowała się bogata biblioteka fachowa i beletrystyczna. Początkowe nauki pobierał młody Jan w domu od korepetytorów, a następnie uczył się w siedleckim gimnazjum . W latach 1904-1907 był członkiem i aktywnym działaczem szkolnych kółek narodowo-radykalnych. Prowadził biblioteki tych kółek, czynnie domagał się polskiej szkoły . W 1905 r. był współorganizatorem potężnego wiecu młodzieży szkolnej, domagającej się nauczania w języku polskim. W rezultacie tej działalności Frankowskiego doszło do otwarcia w Siedlcach ośmioklasowego gimnazjum polskiego.

Po zdaniu matury Frankowski zachorował na gruźlicę. Rodzina wysyłała go do Szwajcarii dla poratowania zdrowia i podjęcia studiów. Osiadł w Lozannie lecząc się i studiując nauki społeczne na tamtejszym uniwersytecie . W 1911 r. uzyskał licencjat ( dyplom ukończenia studiów wyższych I stopnia ) . Podjął pracę dziennikarza i w związku z tym dużo podróżował po całej Europie. Kilkakrotnie bywał w modnym wówczas kurorcie - Kołobrzegu. W swych pamiętnikach zanotował później: "Opuszczam to miasto - to urzekające polskie miasto - przeświadczony, że wrócę tu jeszcze..."

Po wybuchu I wojny Światowej Frankowski chciał wrócić do Polski. Przez Włochy, Grecję, Bosfor i Morze Czarne dotarł do Odessy. Tam dowiedział się, że Warszawa jest zajęta przez Niemców. Pozostał więc w Rosji. Pracował w różnych zawodach i miastach. Przebywał w Charkowie, Kijowie i Moskwie. Pracował jako guwerner, dziennikarz, pracownik różnych polskich komitetów opiekuńczych. Z Moskwy przeniósł się do Petersburga, gdzie podjął pracę tłumacza w urzędzie pocztowym. Tam przeżył rewolucję lutową i następnie październikową.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę wrócił do kraju. Początkowo pracował jako nauczyciel geografii w szkole średniej. Później przez dwa lata był kurierem dyplomatycznym w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jeździł po Europie południowej i zachodniej. Bywał m.in. w Londynie, Rzymie, Bukareszcie.

Z kolei trafił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w którym prowadził sprawy prasowe i widowiskowe. Następnie przez dłuższy okres pracował jako urzędnik starostwa. Nie czuł zadowolenia z tej pracy, dlatego wrócił do swych zainteresowań młodzieńczych - pracy społecznej. Podjął bardzo czynną działalność w niedawno powstałym Polskim Towarzystwie Krajoznawczym oraz w kole byłych wychowanków szkół siedleckich. W 1925 r. był już prezesem Oddziału PTK oraz sekretarzem generalnym Koła Siedlczan.

Wiele pisał i publikował m.in. w takich czasopismach, jak "Prawda", "Nowe Tory" i innych. Wydał też "Przewodnik po Polsce północno-wschodniej" i "Szlakiem Unitów na Podlasiu". Często jeździł z odczytami. Był współorganizatorem Miejskich Uniwersytetów Ludowych - najpierw w Warszawie, a następnie w 1925 r w Białymstoku. W 1930 r. został odznaczony Krzyżem Niepodległości za zasługi w walce o polską szkołę w latach 1904-1907.

Początek II wojny światowej zastał go w Warszawie. W okresie okupacji pracuje w różnych zawodach, aby utrzymać żonę i córkę. Jednocześnie bierze czynny udział w tajnym nauczaniu, organizując zajęcia w tzw. Kompletach, które stanowiły polską szkołę średnią. Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Po jego upadku uniknął niewoli i wraz z rodziną trafił do podwarszawskiego miasteczka. Wskutek okupacyjnych przeżyć i niedostatków zaczął tracić słuch.

Bezpośrednio po wyzwoleniu pracował jako nauczyciel szkoły średniej i jednocześnie prowadził bibliotekę szkolną. Biblioteka bardzo go zainteresowała, stała się jego kolejną pasją. Samodzielnie nauczył się katalogowania.

W sierpniu 1946 r. mając już 60 lat decyduje się Frankowski na przeniesienie do Kołobrzegu. Dostaje skierowanie do pracy w starostwie kołobrzeskim jako kierownik wydziału samorządowego. Starostwo mieściło się wówczas w Karlinie, gdyż olbrzymie zniszczenia Kołobrzegu nie pozwoliło jeszcze na znalezienie tam odpowiedniego lokum. Przenosiny starostwa do Kołobrzegu nastąpiły na przełomie lat 1946/47.

Obok pracy zawodowej, od początku zamieszkania w Kołobrzegu, zabrał się Frankowski z właściwą mu pasją do odgrzebywania z ruin śladów słowiańskiej i polskiej przeszłości Kołobrzegu i Pomorza Zachodniego. Zbiera książki o problematyce pomorzoznawczej, wygrzebuje stare sprzęty, przedmioty, rzeźby, myśli o zorganizowaniu muzeum. W marcu 1947 r. - w drugą rocznicę wyzwolenia Kołobrzegu inicjuje wydanie okolicznościowej jednodniówki, w której zamieszcza swój artykuł: "Parę słów z przeszłości Kołobrzegu". Jest to małe studium o związkach Kołobrzegu z Polską od czasów Bolesława Chrobrego poczynając.

Kołobrzeg staje się pasją schyłku jego życia. Chce przywrócić miastu dawną świetność i rangę. Bierze udział w opracowaniu i przedstawieniu władzom państwowym odpowiednich memoriałów. Organizuje w 1948 r. grono sympatyków krajoznawstwa w Oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i staje na jego czele. Koncentruje wysiłki garstki zapaleńców skupionych w Oddziale na zapewnieniu opieki nad ocalałymi zabytkami. Własnymi rękami zabezpiecza wszystko, co przedstawia sobą jakąkolwiek wartość dla kultury narodowej - broni ruin katedry w Kołobrzegu i kościoła w Budzistowie, strzeże rzeźb i obrazów, szuka w składnicy złomu. Poszukiwania kontynuuje latami. W 1957 r. znajduje nieoceniony skarb - fragmenty olbrzymiego świecznika z 1327 r., niegdyś znakomitej ozdoby kołobrzeskiej świątyni. Za własne pieniądze wykupuje ocalałe części świecznika, umieszcza je czasowo w bibliotece i zawiadamia Muzeum Narodowe w Warszawie.

W rezultacie świecznik trafia tam, przechodzi renowację, przez kilkanaście lat ozdabia Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, aż wreszcie w maju 1981 r. wraca do kołobrzeskiej katedry. Można to uznać za pośmiertny triumf Jana Frankowskiego! Należy dodać, że jest to jedyny tego rodzaju świecznik w Polsce, a jeden z zaledwie pięciu istniejących na świecie. Kołobrzeski świecznik odlany jest z brązu ma 4 m wysokości, 3,8 m rozpiętości oraz 900 kg wagi.

W 1948 r. nakładem Zarządu Głównego PTK wychodzi pierwszy skromny informator - poradnik o Kołobrzegu pióra Jana Frankowskiego, a rok później - jego obszerniejszy "Mały przewodnik po Kołobrzegu i okolicy".

Od stycznia 1949 r zostaje Frankowski kierownikiem Powiatowej Biblioteki w Kołobrzegu. Mieściła się ona na III piętrze budynku starostwa, zajmowała dwa pokoje i miała początkowo zaledwie 355 książek. Korzystali z niej głównie nauczyciele z dwu istniejących szkół powszechnych w Kołobrzegu. Dla rozbudzenia czytelnictwa Frankowski już wkrótce, bo w dniach 1-8 maja 1949 r., urządził w sali posiedzeń zabytkowego ratusza, pierwszą po wojnie wystawę polskiej książki w Kołobrzegu. Odbywała się ona w czasie jednych z pierwszych "Dni Oświaty, Książki i Prasy". Wyeksponował na tej wystawie nieliczne jeszcze wówczas książki o Kołobrzegu i Pomorzu. Organizował także w czasie trwania wystawy pogadanki o przeszłości miast, jego odbudowie i planach na przyszłość. Wystawa miała powodzenie i rzeczywiście przyczyniła się do znacznego wzrostu liczby czytelników kołobrzeskiej biblioteki. Bibliotekarstwo pochłonęło Frankowskiego. Zajął się uzyskaniem większego lokalu dla biblioteki Włożył wiele pracy i starań w doprowadzenie do odbudowy gmachu biblioteki. W 1951 r. odbudowę zakończono, a biblioteka zajęła parter uzyskując sześć ogromnych pomieszczeń.

opracował Bernard Konarski


Szlak zielony Szlak im. Jana Frankowskiego
Kołobrzeg - Budzistowo - 6,4 km


Wykonanie: Radosław Brzeziński 2002-2015