Oddział Koszaliński PTTK

PTTK to najstarsza w Polsce organizacja skupiająca turystów i krajoznawców.

Najbliższy rajd:
  • 2026-11-21 -
    XXXIV Rajd Pieszy "ANDRZEJKI 2026"

Relacja z XIV Jesiennego Rajdu Pieszego w dniu 24.10.2026

To niesamowite: w piątek padało, dzisiaj w niedzielę też, a wczoraj pogoda jak drut, rajdowa. I tak się dzieje już nie pierwszy raz; jakiś duch opiekuńczy czuwa nad imprezami koszalińskiego PTTK. Wiadomo: pogoda może położyć nawet najlepiej przygotowaną imprezę plenerową. Liczyłem na frekwencję pod 150 osób, bo jesień, zimno się zrobiło itd. W środę już wiedzieliśmy, że będzie nas prawie dwie setki. Zanim ruszyliśmy spod kościoła w Wierzchominie musiałem odpowiedzieć na trudne pytanie: czy trasę da się pokonać prowadząc dziecięcy wózek z wkładką? Okazało się, że będzie próba ustanowienia rekordu na imprezach pieszych naszego oddziału PTTK. Pytała młoda mama z dzieciaczkiem w wieku jeden rok i jeden miesiąc!  Widziałem człowieczka później, na mecie rajdu, wyspany, dotleniony, rozglądał się ciekawie i był bardzo grzeczny. Droga sprawdzona, przyjazna, nie widzę przeszkód. No to idziemy…

Trasę Wierzchomino – Warnino pokonywaliśmy nieraz w minionych latach, ale 90% rajdowiczów nigdy tędy nie wędrowało. Przywitaliśmy się pod kościołem św. św. Piotra i Pawła w Wierzchominie i była to dobra okazja do przekazania kilku informacji o tym miejscu. Dość szybko ruszyliśmy ku jedynym w okolicy większym lasom (to nasze ulubione środowisko) ciągnącym się pomiędzy Wierzchominem, Kraśnikiem, Warninem i Strachominem. Przeszliśmy małym fragmentem Camino de Santiago, Drogi Świętego Jakuba, kulturowego szlaku pielgrzymkowego wiodącego od państw nadbałtyckich po Santiago de Compostela w Hiszpanii. Dłużej nam towarzyszył niebieski rowerowy Szlak Pałaców, ale o nim może kiedyś…

Zwykle rajdy jesienne mają wbudowany hamulec w postaci zbierania grzybów, co potrafi znacznie spowolnić tempo nawijania kilometrów na buty. Tym razem grzybów nie było, ale las czarował ciepłymi barwami, sypał liśćmi, słoneczko mrugało i wcale nie było zimno. Przerwę śniadaniową zrobiliśmy „przy barierkach”, skąd był rzut beretem do Rezerwatu „Wierzchomińskie Bagno”. Weszliśmy tam z dużą grupą chętnych, na paluszkach, bo teren zrobił się podmokły. Była okazja pogadać o bagiennej roślinności, trzęsawiskach, wędrówkach wodnego ptactwa, kopaniu torfu, a nawet o poszukiwaniu ropy i gazu w okolicy wsi Smolne.

Po przejściu dalszych dwóch kilometrów czekał na nas pan Janusz Obrembski, myśliwy z Koła Łowieckiego „Dzik” Koszalin. Opowiedział o roli, jaką pełnią myśliwi w utrzymaniu fauny leśnej w dobrej kondycji. Na moją prośbę umieścił w swojej gawędzie takie słowa jak „paśnik”, „lizawka”, bo miały się pojawić w konkursie krajoznawczym na mecie rajdu. Była też prezentacja trofeów myśliwskich i odpowiedzi na pytania. Pojawiły się żubry, łosie, wilki, jelenie, sarny, a nawet zające, których się „nie pozyskuje”. Moją uwagę zwróciło właśnie sformułowanie o „pozyskiwaniu”. Do zwierząt myśliwi nie strzelają, tylko je „pozyskują” i to zgodnie z planem. Nasz weteran Marcin zadał pytanie o wypadki na polowaniach, a odpowiedź poszła w takim kierunku: to sytuacje sporadyczne, media są nieprzychylne myśliwym, w innych służbach mundurowych wypadków z bronią jest znacznie więcej, ale się o nich nie mówi. No to w drogę…

Przed pierwszą byliśmy na miejscu. Gościnna Stanica Koła Łowieckiego „Dzik” Koszalin w Warninie powitała nas dymem z ogniska i upojnym aromatem grochówki (stary numer: jaka będzie dzisiaj zupa? Z „Kota”). Myśliwi ufundowali nam zestaw ciast + bułeczki + kiełbaski, czyli impreza zrobiła się wysokobudżetowa. Nie będę ukrywał, że wykorzystałem stare znajomości, gdyż Podłowczy Koła „Dzik”, Krzysiu Specyał, był moim uczniem w minionym tysiącleciu. Teraz wygląda konkretnie, nie ma żartów!

Po zaspokojeniu potrzeb ciała ruszył sekretariat, wpisy do książeczek OTP, kawa, herbata, ciacho i konkurs krajoznawczy. Kadra oddziału szparko się uwijała: Ewa, Hania, Marek, Marcin, Rafał i Radek B., który przywiózł cały nasz PTTK-owski majdan. Mogłem zająć się konkursem krajoznawczym, a niektóre odpowiedzi to były perełki, np.: „paśnik to osoba, która pasi zwierzęta”, albo paśnik to „zakręcona tak jakby trąbka, służąca do przywoływania zwierząt”, i jeszcze „wygląda jak koryto dla świń z nogami i daszkiem”.

Po sprawdzeniu całości nagrody odebrali uczniowie ze szkół w Dobrzycy,  Sarbinowie, Mścicach, i z koszalińskich siódemki, trzynastki i siedemnastki. Rajd zakończyliśmy tradycyjnie wręczeniem legitymacji PTTK, odznak OTP, podziękowań, dyplomów dla grup zorganizowanych i zaproszeniem na kolejną imprezę – Rajd „Andrzejki 2026” – już 21 listopada.                

Wspominał: Radosław Siegieda
Zdjęcia: organizatorzy i uczestnicy rajdu

projekt plakietki i stempla:
Radosław Brzeziński / ZG PTTK

TRASA RAJDU:
Przebieg: Wierzchomino – Warnino (10 km)
Meta: Hubertówka w Warninie Koła Łowieckiego DZIK w Koszalinie 
Liczba uczestników: 185 osób
PUNKTACJA:
tp_sr

Odznaka Turysta Przyrodnik

- obszar Natura 2000 - 5 pkt - Rezerwat "Warnie Bagno" - 5pkt - Rezerwat "Wierzchomińskie Bagno" - 5 pkt

KOMENDA RAJDU:

Komendant Rajdu: Radosław Siegieda
Prowadzenie trasy: Radosław Siegieda, Marcin Kruszczyński
Konkurs krajoznawczy: Radosław Siegieda
Sekretariat: Rafał Kunc, Marcin Kruszczyński
Obsługa mety: Radosław Brzeziński, Marek Kubiak

WSPÓŁPRACA:

 

  • Gmina Miasto Koszalin
  • Koło Łowieckie DZIK w Koszalinie

Dodaj komentarz